Za oknem promienie słońca coraz odważniej przebijają się przez chmury dając nam więcej ciepła. Z gleby śmiało wystartowały pierwsze zielone pędy przebiśniegów, śnieżyc i krokusów. Pąki na drzewach niecierpliwią się, bo zaraz przyjdzie czas na wypuszczenie liści. Uważni obserwatorzy, dostrzegli na niebie pierwsze ptasie klucze. Zaczęły się wielkie wiosenne wędrówki.

Migracje ludzi, zwierząt, roślin odbywają się z wielu różnych powodów. Rośliny zmieniają swoje zasięgi dostosowując się do warunków środowiskowych, są przewożone celowo lub przypadkowo na nowe tereny. Zwierzęta odbywają naturalne wędrówki w poszukiwaniu miejsc do życia i pożywienia, przystosowują się do zmian, a niekiedy są sztucznie introdukowane w obcym dla siebie siedlisku. Z kolei ludzie uciekają przed skutkami klęsk żywiołowych, konfliktami zbrojnymi, czasem w poszukiwaniu nowych możliwości i szans. W ostatnich latach coraz więcej migracji ma związek ze skutkami zmiany klimatu. Przyjrzeliśmy się tej problematyce, zebraliśmy ciekawe informacje, a Was zapraszamy do lektury!

 

Zmiana klimatu = zmiana miejsca zamieszkania?

Pierwsze było Kiribati. To wyspiarskie państwo położone na Oceanie Spokojnym, które obejmuje 33 wyspy koralowe. Niestety jego mieszkańcy, nie mogą być spokojni o swoją przyszłość. Zmiana klimatu, która powoduje rosnący poziom mórz i oceanów na świecie, jest tu widoczna, jak nigdzie indziej. W doniesieniach na temat skutków globalnego ocieplenia to niewielkie państwo, pojawiło się jako pierwsze. Po raz kolejny usłyszeliśmy o nim, gdy w 2014 roku, prezydent kraju Anote Tong, zakupił ziemię na wyspach Fidżi, aby zagwarantować mieszkańcom kurczących się wysp, że znajdzie się dla nich bezpieczne miejsce w innym zakątku świata. Szacuje się bowiem, że rosnący poziom wód może zmusić mieszkańców do opuszczenia swojej ojczyzny już w 2020 roku. Woda wdziera się w głąb wysp, narusza konstrukcję budynków mieszkalnych, przenika przez grunty orne uniemożliwiając uprawę zbóż, co znacząco wpływa na jakość i bezpieczeństwo życia.

Tym samym, mieszkańcy Kiribati staną się jednymi z wielu uchodźców klimatycznych, czyli osób których migracja wymuszona jest skutkami zmiany klimatu.

Przenieśmy się teraz na półkulę północną - na Alaskę. Mieszkańcy Newtok, wioski położonej w Arktyce, mierzą się z innym zagrożeniem - topniejącą zmarzliną. Podnoszący się poziom wody naraża ich na problemy sanitarne - system oczyszczania ścieków ulega awarii, a niestabilna, rozmarznięta gleba zagraża osadzonym na niej domostwom. Problemem może stać się również mieszanie się słodkiej, pitnej wody z wodą morską. Mieszkańcy Newtok liczą się z koniecznością przeprowadzki w inne, bezpieczne miejsce, ale nie jest to takie proste - potrzebne są fundusze i wsparcie, by odnaleźć się w nowym otoczeniu.

Tematyka zasobów wodnych jest też wyzwaniem dla naszego kraju. Polska dysponuje ubogimi zasobami wodnymi, szacowanymi na ok. 1500 m³/rok/mieszkańca, co stanowi ok. 36% średniej europejskiej (4560 m³). Co to dla nas oznacza? Zmiana klimatu i wiążące się z nią nasilenie ekstremów pogodowych, mogą spowodować zagrożenie w dostępie do wody pitnej. Co roku rolnicy stawiają czoła okresowym suszom, które niszczą plony zbóż, warzyw i owoców w całym kraju. Dlatego tak ważne jest rozsądne gospodarowanie wodą oraz jej magazynowanie, abyśmy nie zostali dotknięci ubóstwem wodnym, z którym mierzą się niektóre państwa na świecie.

Jeśli chcesz więcej dowiedzieć się o zjawisku migracji z powodu zmian klimatycznych lub poruszyć ten temat podczas prowadzonych zajęć, zajrzyj do scenariusza Zmiany klimatu a migracje ludzi (III poziom edukacyjny, przedmiot: biologia, geografia)

 

Spóźnialscy przegrywają

W tym roku “wiosna” zaczęła się bardzo wcześnie. Niemalże z dnia na dzień zrobiło się ciepło, resztki śniegu spłukał solidny deszcz. Jesteśmy spragnieni zieleni, dłuższych dni i ciepła. Ale co na to wszystko przyroda?

U wylotu ula było w ostatnich dniach lutego nieco tłoczno. Pszczoły miodne, zachęcone rosnącą temperaturą, udały się na pierwszy pozimowy oblot. Za to pszczelarze oglądali z niepokojem prognozy pogody. Bo co się stanie, gdy powróci mróz i śnieg? Spadek temperatury, to jeden z problemów, ale drugi - równie ważny - to brak pokarmu: pyłku i nektaru, bez którego pszczołom trudno będzie przeżyć.

Przyloty ptaków wędrownych na wiosnę zbiegają się z rozwojem liści w lasach. Młode liście są doskonałym pożywieniem dla gąsienic różnych gatunków owadów, a te z kolei stanowią pokarm dla ptaków i ich potomstwa. Jednak zmiana klimatu zaburza ten naturalny rytm. Jeśli więc wiosna zawita w leśne progi wcześniej, a ptaki przylecą później - mogą “spóźnić się” na posiłek. Niestety ptaki nie dysponują systemem informacyjnym i kierują się innymi wskazówkami decydując o momencie powrotu do europejskich lasów. Takie wiosenne migracje wykończonych długim lotem ptaków, mogą mieć muchołówka szarawięc bardzo smutny finał. O tym problemie informowali między innymi badacze z Holandii, gdzie od blisko 20 lat systematycznie spada liczebność muchołówki szarej (na zdjęciu obok, fot. Rob Hille), której stałe daty przylotów mijają się z różnicami w masowym pojawie obfitości pokarmu.

Podobnej obserwacji dokonano także w Ameryce Północnej, w północnej części Zatoki Hudsona. W tych rejonach coraz wcześniej obserwuje się występowanie szczytu liczebności komarów, które są bazą pokarmową dla morskich gatunków ptaków. Wcześniejszy pojaw owadów, interpretowany jako skutek zmiany klimatu, ma ogromny wpływ na ptasie populacje.

 

Wyżej się nie da

Występowanie wielu gatunków roślin i zwierząt jest zależne od specyficznych warunków środowiskowych - gleby, wilgotności, średnich temperatur powietrza i wielu innych. O ile gatunki, których siedlisko występowania mieści się w średnich przedziałach na przykład temperatury powietrza, powędrują na północ lub w górę stoków, to gatunki mieszczące się w skrajnościach nie będą miały gdzie uciec. Dotyczy to zwłaszcza gatunków roślin i zwierząt zamieszkujących wyspy oraz pasma górskie.

Z kolei migracja coraz wyżej lub coraz bardziej na północ, może wiązać się z nowymi zależnościami w nowych siedliskach. Na Hawajach, wśród lasów zlokalizowanych na dużych wysokościach żyją hawajki - barwne ptaki. Ich występowanie jest jednak zagrożone, ponieważ w wyniku postępującej zmiany klimatu w tych rejonach mogą pojawić się też komary, które przenoszą śmiertelną dla ptaków chorobę - ptasią malarię.

 

Wolniej, wolniej!

Widoczny z daleka biało-czerwony trójkąt przy jednej z roztoczańskich dróg sugeruje kierowcom, że należy zachować ostrożność. Dopiero z bliska widać piktogram w środku trójkąta - żabę. To znak dość rzadki, ale o ogromnym znaczeniu dla tych niewielkich stworzeń. Wiosną rozpoczynają one bowiem wielkie wędrówki do pobliskich (choć dla nich są to niekiedy ogromne odległości) zbiorników wodnych, by tam móc się rozmnożyć. Znaki drogowe mają przypominać kierowcom, aby zwolnili i, w miarę możliwości oraz bezpieczeństwa, ominęli żaby szerokim łukiem.

W dyskursie o zmianie klimatu często wspomina się o płazach (na zdjęciu - rzekotka drzewna). Według biologów to one są papierkiem lakmusowym, wskaźnikiem tego, co dzieje się z klimatem. Bo choć dla nas ich wędrówka do stawu, czy jeziora jest krótkim spacerem, to dla tych zwierząt, to prawdziwa wyprawa. Płazy są ofiarami zmiany klimatu - nie zmienią z łatwością siedliska swojego występowania, nie zaadoptują się do zmian w środowisku. A bez zbiorników wodnych i kryjówek do spoczynku jesienno-zimowego, nie mają szansy przetrwać.

Podobnym, powolnym wędrowcem, są też rośliny. Drzewa których nasiona są zaopatrzone w narzędzia sprzyjające rozsiewaniu przez wiatr, poradzą sobie całkiem dobrze. Burze, wichury przeniosą potomstwo na dalekie odległości. Ale co stanie się na przykład z bukiem, który swoje ciężkie owoce porzuca pod drzewem? Pomocne będą wiewiórki, czy ptaki, ale nie zaniosą nasion zbyt daleko. Czy to rzeczywiście może być problem? Badania archeologiczne, pokazują, że tak. Otóż w czasie ostatniego zlodowacenia, gdy gatunki drzew musiały stopniowo przemieszczać się na południe, w cieplejsze rejony, te które przemieszczały się wolniej - po prostu zniknęły. Dziś w lasach Europy nie spotkamy na przykład buka wielkolistnego, choć wiemy, że kiedyś ten gatunek występował w szerokościach klimatu umiarkowanego.

 

Gdzie ten lód?

Gdy w Arktyce zaczyna się wiosna, z nor śnieżnych wysadzają swoje łby niedźwiedzie polarne. Węszą i po chwili wychodzą przez dziurę. Za samicami często podążają też młode, które widzą mroźną krainę po raz pierwszy w życiu. Niedźwiedzie ruszają w długą drogę - by po kilku miesiącach głodu, zapolować. Muszą się jednak bardzo spieszyć. Wraz ze zmianą klimatu, w Arktyce wcześniej topnieje lód, a niedźwiedziom i morsom trudno jest polować i znaleźć miejsce do rozmnażania. Taka długa wyprawa z zimowych noclegowisk może się więc dla niedźwiedzia skończyć śmiercią głodową, jeśli w danym roku wiosna przyszła dużo wcześniej i lód zdążył już ustąpić.

 

Bilet na gapę dla gatunków inwazyjnych

Nie wszystkie gatunki roślin i zwierząt będą ofiarami zmiany klimatu. Wiele z nich może na tej sytuacji wręcz skorzystać, jednocześnie stwarzając zagrożenie dla lokalnej fauny i flory. Motyl czerwończyk uroczek, pająk - tygrzyk paskowany, czy modliszka zwyczajna, to gatunki które powiększają swoje zasięgi i liczebność. Zasiedlają kolejne tereny, ale nie mamy pewności, jaki wpływ wywiera ich pojawienie się w ekosystemie, w którym do tej pory nie występowały. Mogą stwarzać większą konkurencję, zabierać innym gatunkom siedliska do rozmnażania i zdobywania pokarmu.

Wrażliwe ekosystemy, jak na przykład arktyczne, mogą być narażone na wymieranie gatunków rodzimych. Kruchej florze na Islandii zagraża na przykład łubin alaskański (na zdjęciu obok, fot. Jutta234), czy trybula leśna, które z łatwością dostosują się do warunków panujących na wyspie i mogą zacząć wypierać rodzime gatunki. Trudno przewidzieć, jak wraz z ociepleniem klimatu, będą rozprzestrzeniały się rośliny i jaki wpływ będzie miało ich pojawienie się na lokalne zależności w ekosystemie. Aby lepiej zobrazować sobie potencjalne niebezpieczeństwo, przyjrzyjmy się niezwykle ekspansywnej w Polsce nawłoci. Z łatwością zajmuje kolejne stanowiska - głównie nieużytki i łąki. Wypiera rodzime gatunki roślin zachłannie wypełniając każdy wolny skrawek ziemi. Czy to ma jakieś znaczenie? Oczywiście, choćby dla dzikich zapylaczy, które potrzebują pokarmu przez cały rok, a nie tylko w okresie kwitnienia nawłoci. Jeśli w pobliżu nie ma innych pożytków, na przykład łąk kwietnych, czy ogrodów, owady nie będą miały pożywienia i ich liczebność będzie malała. To z kolei będzie miało wpływ na nas - ludzi, ponieważ korzystamy z plonów, które są efektem zapylania dokonywanego przez pszczoły, motyle i chrząszcze.

 

Podsumowanie

Migracje, bliższe i dalsze wędrówki mają miejsce na całym świecie, przez niemal cały rok. Przyroda jest w nieustannym ruchu, nawet jeśli ten ruch trudno nam, ludziom, zauważyć. Obserwacje migracji mogą nas nauczyć, że ten bogaty świat zależności jest bardzo delikatny i wrażliwy, zwłaszcza na konsekwencje zmiany klimatu.

 

Jak możemy pomóc, co możemy zrobić?

  • zdobywać wiedzę i uczyć się, poszerzać horyzonty,

  • ograniczyć zużycie zasobów,

  • zaangażować się w działania na rzecz klimatu, uchodźców,

  • interesować się działaniami podejmowanymi przez Polskę na rzecz ochrony klimatu,

  • przekazywać wiedzę innym i angażować ich do wspólnego działania.

Autorka: Katarzyna Dytrych

 

Polecane materiały edukacyjne

Scenariusz o globalnych zmianach klimatu i ich następstwach (III etap edukacyjny, biologia)
Scenariusz o wprowadzaniu nowych gatunków (III etap edukacyjny, biologia)
Scenariusz o działaniach na rzecz zapylaczy (III etap edukacyjny, biologia)

Bibliografia

Peter Wohlebben "Sekretne życie drzew"
Marcin Popkiewicz "Świat na rozdrożu"
Janice Wormworth, Karl Mallon "Bird Species and Climate Change"
Tomasz Umiński "Wędrówki roślin"

Artykuł o zmianie klimatu i inwazjach roślin
Artykuł o migracjach ludzi spowodowanych zmianą klimatu
Artykuł o uchodźcach klimatycznych (po angielsku)
Artykuł o zagrożeniach skutkami zmiany klimatu dla mieszkańców Kiribati
Artykuł podsumowujący wpływ zmiany klimatu na ptaki (na podstawie raportu WWF)
Artykuł o przystosowaniu roślin i zwierząt do zmiany klimatu